Co jesteś w stanie zrobić dla przyjaciela?

Podziel się:

Co jesteś w stanie zrobić dla przyjaciela? – dla wielu pytanie z gatunku retorycznych, dla innych egzystencjalne ale na pewno ciekawe. Wielu z Was być może bez wahania odpowiedziałoby – wszystko… Bo przyjaźń się ceni, a przyjaciele są jak członkowie rodzin. No właśnie… Opowiem Wam historię niesamowitej przyjaźni, przyjaźni, która po prostu się sprawdziła.

   Mój post to nie tylko opowieść o wyjątkowych relacjach międzyludzkich, ale również w pewnym sensie kontynuacja innej historii… Tej historii:

Mallory i Irvine – Największa tajemnica Everestu.

     Nie, nie będzie o Mallory’m, ale o kimś kto Mallory’ego znalazł… No i ten rok – 1999 – w zasadzie dla jednej i drugiej opowieści przełomowy. Nie wiem czy dobrze mi idzie budowanie napięcia, ale osobiście, tak w życiu, fascynują mnie zbiegi okoliczności… Jeżeli Was również, to zapraszam.;)

     Skoro wpis traktuje o przyjaźni, to bohaterami musi być para przyjaciół. Ta para to Conrad Anker i Alex Lowe. Wielbicielom wspinaczki te nazwiska są znane… Tak myślę… Albo nie przepadacie za górami, ale kiedyś o tych panach słyszeliście… W każdym razie… Zacznijmy od początku.

Słowo o Conradzie i Alexie.

   Conrad Anker urodził się w 1962 roku w Kalifornii. Realizuje się głównie jako wspinacz i autor książek o tej tematyce. Mówiąc szczerze, jego górskie osiągnięcia nie powalają, ale też nie mówimy o jakimś nieudaczniku. Ujmę to tak: Anker jest zdolny i doświadczony… Po prostu znajdziemy wielu wspinaczy jego pokroju. Największy rozgłos przyniosła mu ekspedycja z 1999 roku, która pierwszego maja odnalazła ciało Georga Mallory’ego. Zainteresowanych tą opowieścią ponownie odsyłam do postu podlinkowanego wyżej.

    Inaczej sytuacja wygląda w przypadku Alexa Lowe, a właściwie: Stewarta Alexandra „Alexa” Lowe. Również Amerykanina, urodzonego w 1958 roku. Mówi się o nim wybitny, czy nawet niezwyciężony – Mr. Invincible. Jego umiejętności wspinaczkowe wzbudzały powszechny zachwyt. Sprawdzał się zarówno w skale jak i lodzie. Był wspinaczem uniwersalnym, bo nie miał słabych stron. Kondycja fizyczna, motywacja i psychika nigdy go nie zawodziły. To Lowe jako pierwszy opracował techniczne aspekty wspinaczki zimowej. Do największych sukcesów Alexa zalicza się solowe zdobycie północnej ściany Matterhornu, wytyczenie nowej drogi na północno zachodniej ścianie Trango Tower oraz zdobycie licznych himalajskich gigantów. W 1995 roku Lowe zapisał się w historii górskiej wspinaczki brawurową akcją ratunkową na zboczach góry Denali, gdzie uratował grupę zdezorientowanych wspinaczy. Więcej o jego wyczynach w filmie poniżej:

   Tak wymieniam te sukcesy Alexa Lowe zapominając o największym… Miał żonę Jennifer i trójkę małych dzieci: Maxa, Sama i Isaaca. Kochał swoją rodzinę i nawet przebywając daleko od domu miał przy sobie ich fotografie.

Przyjaźń.

   Niezwykle trudno znaleźć szczegółowe informacje na temat przyjaźni, która łączyła Ankera i Lowa. Nie wiem jak długo się znali. Nie wiem gdzie dokładnie się poznali. Pewny jest rok 1997. W 1997 roku uczestniczyli razem w wyprawie na Antarktykę. Przyjmijmy, że tam spotkali się po raz pierwszy. Lowe był legendą, celebrytą w świecie wspinaczy. Anker mówił o nim: Wszyscy jesteśmy na podobnym poziomie, a gdzieś nad nami jest Alex. Z jakichś przyczyn ta dwójka przypadła sobie do gustu. Postanowili zostać partnerami wspinaczkowymi. Jennifer, żona Aleksa w jednym z wywiadów wspomniała, że znała Conrada jedynie z widzenia i opowieści męża, co sugeruje bardziej górski wymiar tej przyjaźni.

  Alex często wyjeżdżał na różnego rodzaju ekspedycje. Żona i dzieci przebywały wtedy głównie w ich domu w Bozeman w Montanie.  Można się jedynie domyślać, że mieli niewielki kontakt z jego światem zawodowym.

   Zaskakujące w tej przyjaźni jest to, że tak mało o niej wiemy, a tak wiele wspólnych zdjęć Conrada i Alexa krąży w internecie. Jedno jest pewne, łączyła ich pasja, porozumienie dusz i spędzali mnóstwo czasu razem.

Lawina.

   5 października 1999 roku trójka wspinaczy: Conrad Anker, Alex Lowe i David Bridges, trawersowała pole śnieżne na południowej flance Shishapangmy – najniższego ośmiotysięcznika. Zamierzali zdobyć górę, a następnie zjechać z niej na nartach – W dzisiejszych czasach to bardzo popularne, ale wtedy stanowiło wyczyn. W pewnym momencie, tuż nad nimi, zawalił się ogromny serak. Lawina którą spowodował porwała Lowe i Bridgesa oraz mocno poturbowała Ankera, który miał złamane żebra, wybite ramię i liczne potłuczenia.  Lowe i Bridges zostali uznani za zaginionych, co w górskiej terminologii oznacza, że zginęli, ale nie można odnaleźć ciał.

Miłość czy obowiązek przyjaciela?

  Conrad Anker stracił przyjaciela, świat wspinaczki wspaniałego himalaistę, ale największą stratę poniosła rodzina. Jennifer Lowe straciła męża, a dzieci ojca… Max miał wtedy 10, Sam 6 a Isaac 3 lata. Ta tragedia niosła ze sobą też wymiar formalny. Formalnie Alex zaginął, nie ma ciała, więc nie można wystawić aktu zgonu. W takich sytuacjach na akt zgonu czeka się często ponad 5 lat. Nawet jeżeli Lowe miał polisę, rodzina nie mogła z niej skorzystać… Żona nie mogła sprzedać samochodu, domu, podejmować podobnych decyzji bez dokumentu stwierdzającego śmierć męża, a takiego prawdopodobnie wtedy nie miała. To są dramaty rodzin o których media zazwyczaj milczą w takich sytuacjach… Przykre.

  Anker decyduje się zrobić coś, co większości wspinaczy nawet nie przyszłoby do głowy, bo pomóc rodzinie zmarłego trzeba, ale związać się z żoną i adoptować dzieci? Tak właśnie postąpił Anker. Oczywiście nie nastąpiło to natychmiast, ślub wzięli w 2001 roku, ale Anker wiedział, że powinien i chce się zaopiekować rodziną zmarłego przyjaciela. Conrad i Jennifer do dzisiaj tworzą zgodne małżeństwo, choć początki były dosyć trudne. Dzieci nie chciały zaakceptować ojczyma, a może nie uporały się jeszcze ze stratą ukochanego taty. Conrad i Jennifer często wspominają Alexa… Zresztą, sam Alex niedawno przypomniał się światu.;)

Alex Lowe odnaleziony.

   Po 17 latach od zaginięcia, 27 kwietnia 2016 roku, podczas trawersowania lodowca Ueli Steck i David Gottler natrafili na ciało Alexa Lowa i jego partnera Davida Bridgesa. Steck natychmiast skontaktował się z Ankerem, który potwierdził zgodność części garderoby poszukiwanych z tym co odnaleziono przy zwłokach. Tak kończy się ta historia… Chociaż, pewnie domyślacie się o kim będzie kolejna część.;)

 Oczywiście, zawsze można sarkastycznie powiedzieć, że Anker się obłowił na śmierci przyjaciela… Zyskał przecież piękną żonę i trójkę fajnych dzieci, a Jennifer będąca w trudnej sytuacji otrzymała wsparcie. Wolno Wam tak myśleć… To nic złego, ale pamiętajcie, przyjaźń w górach wysokich to wartość najwyższa. Musisz ufać człowiekowi z którym wiążesz się liną, któremu zawierzasz swoje życie, więc Lowa i Ankera łączyła filozofia życia i miłość do gór. Anker przed śmiercią przyjaciela był życiowym samotnikiem i raczej nie zamierzał prędko tego zmieniać… Warto wziąć to pod uwagę. Można też wziąć pod uwagę jeszcze jedną ewentualność – MIŁOść…

Źródła:

Youtube – nagrania zamieszczone wyżej.

Wspinanie.pl: [https://wspinanie.pl/2016/04/alex-lowe-cialo-znalezione/]

Wywiad z Jennifer: [http://joytripproject.com/2016/forget-me-not-an-interview-with-jennifer-lowe-anker/]

Bio Conrada – [https://en.wikipedia.org/wiki/Conrad_Anker]

Bio Alexa – [https://en.wikipedia.org/wiki/Alex_Lowe]

The Guardian – [https://www.theguardian.com/world/2016/may/02/alex-lowe-mountain-maverick-audacious-mission-tibet-climber]

Paulina Sewiolo

Paulina Sewiolo

Z wykształcenia dziennikarka, z pasji blogerka modowa. Lubuję się w tematyce lifestylowej oraz designu. Prowadzę między innymi blogi poświęcone stylowi art-deco w urządzaniu wnętrz oraz kulinarno-dietetyczne. Więcej o mnie znajdziecie na stronie autora.

Komentarze

  1. Etyka Alpinisty ma wielkie znaczenie. Ktoś kto zostawia współtowarzysza w potrzebie i idzie dalej żeby tylko zaliczyć górę nie ma dla mnie honoru. Pomoc przede wszystkim!!!

Skomentuj